Ważna rocznica triumfu.

Tweet Witam, zamieszczam mój starszy wpis dotyczący dzisiejszej rocznicy.   Ważna rocznica t

Kapitalizm czy socjalizm receptą na kryzys?

Tweet Stany Zjednoczone borykają się od jakiegoś czasu z coraz to większymi problemami finansowy

Lewica na straży wolności czyli hipokryzja związana z legalizacją narkotyków

Tweet Polscy nobliści chcą zmiany polityki narkotykowej. Szanowni Państwo Wałęsa, Szymborska or

 

Ważna rocznica triumfu.

Kwiecień 10, 2012 in Aktualności, Blog

Witam,

zamieszczam mój starszy wpis dotyczący dzisiejszej rocznicy.

 

Ważna rocznica triumfu.

Dzisiaj jest dzień dość ważnej dla Nas rocznicy, która miała ogromny wpływ na nasze państwo.

Nie będę oczywiście odnosił się do tej, którą serwują nam media oraz politycy na co dzień tylko po to, aby bardziej skłócić społeczeństwo. To nie moja działka.

Ja dzisiaj Wam opowiem o wydarzeniu, które niestety zostało zapomniane, a jest bardzo ważne. Ważne również z tego powodu, że u nas jest modne czczenie wielkich porażek i wmawianie przez to Nam, że potrafimy tylko pięknie przegrywać. Nie wiem czy nasi włodarze i inne ważne osoby w państwie robią to specjalnie i jaki to ma dokładny cel, ale można się domyślać, że chcą Nam ukazać, że jesteśmy kimś nie ważnym i nigdy nie byliśmy zdolni do czegoś wielkiego, co oczywiście jest nie prawdą. Zapominamy o wielkich czynach i zwycięstwach naszego pięknego i bogatego w historie państwa. Dlatego moją działką będzie ukazywanie Wam tych faktów i wydarzeń historycznych, o których jak się mówi to duma rozrywa pierś z tego, że się jest przodkiem tych wielkich ludzi.

Jednym z tych wydarzeń jest obchodzona dzisiaj 486 rocznica Hołdu Pruskiego tzw. traktatu krakowskiego. Hołdu, który kończy prawie trzystuletnie zmagania z Zakonem Krzyżackim, pełna nazwa brzmi Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie. Wiadomo, że współżycie z naszymi sąsiadami nie układało się dość dobrze, a ich zakusy terytorialne i ekonomiczne względem naszego państwa, były coraz bardziej kłopotliwe. Nie będę o tym tutaj pisał, ponieważ to dłuższa historia, odniosę się tylko do samego hołdu.

W 1525 r. kończył się czteroletni rozejm między Zakonem a Koroną. Ówczesny mistrz zakonu Albrecht Hohenzollern zdawał sobie sprawę, że nie uzyska wsparcia od nikogo z zewnątrz, głównie z Rzeszy w ewentualnej wojnie z Polską i powoli zmierzał do porozumienia się z Koroną.

W latach poprzedzających hołd obie strony chciały uzyskać jak najlepszą pozycję. Albrecht spotkał się z Marcinem Lutrem, który namawiał go do utworzenia na terenie Państwa Zakonnego świeckiego państwa luterańskiego z nim jako władcą na czele. Zygmunt I Stary król Polski który był wujem Albrechta ( jego matka Zofia Jagiellonka była siostrą Zygmunta I ) zgadzał się na takie posunięcie poszerzone o złożenie hołdu lennego. Inny pomysł wysunął prymas Polski Jan Łaski, który uważał, że należy raz na zawsze zlikwidować zakon poprzez przeniesie go do Mołdawii gdzie mieli bronić walczyć z poganami, a Prusy inkorporować do Korony.

Ostatecznie po długich pertraktacjach uzgodniono, że Albrecht Hohenzollern przyjmie wyznanie luterańskie, przekształci państwo zakonu krzyżackiego w państwo świeckie, zwane od tej pory Prusami Książęcymi i stanie na jego czele jako książę. Równocześnie składając z niego hołd lenny królowi Polski. Prawo do dziedziczenia Prus Książęcych otrzymali męscy potomkowie Albrechta, a w razie jego bezpotomnej śmierci bracia Kazimierz, Jerzy i Jan z potomstwem męskim. Z dziedziczenia wyłączona była linia elektorów brandenburskich.

8 kwietnia 1525 r. w Krakowie podpisano traktat pokojowy. Sygnatariuszami tego dokumentu byli Zygmunt I Stary, Albrecht Hohenzollern, książę Fryderyk legnicki oraz margrabia Jerzy von Hohenzollern. W dwa dni później 10 kwietnia Albrecht na rynku Krakowskim złożył hołd królowi Polski.

 

W wyniku tego aktu zlikwidowano państwo krzyżackie, tworząc Prusy Książęce, kraj zależny od Polski.

Kapitalizm czy socjalizm receptą na kryzys?

Listopad 23, 2011 in Aktualności, Blog

Stany Zjednoczone borykają się od jakiegoś czasu z coraz to większymi problemami finansowymi. Niestety, od czasu rządów Ronalda Reagana, każdy kolejny rząd coraz bardziej ukróca kapitalizm i wprowadza coraz to większy etatyzm i socjalizm. Kraj, który jest kolebką kapitalizmu, dzięki któremu on stał się potęgą, dzisiaj już prawie niczym się nie rożni od socjalnej umierającej europy. Po części sprawdzają się zapowiedzi władyków UE, iż najważniejszy cel to dogonić USA. Mówię, że dlatego po części, iż nie my dogoniliśmy Stany, lecz one pogrążając się w socjalizmie zwaliły się z pozycji mocarstwa gospodarczego w niebyt dogorywających kraików. Wojenna polityka zapoczątkowana przez dynastię Bushów i jej dalsza kontynuacja, wprowadziła ich kraj na drogę bezsensownej wojny w imię słowa demokracja, które nawet ani razu nie jest wymienione w ich konstytucji. Dzisiejsza suma wydatków na te batalie jest już tak duża, że nikt nawet nie chce o tym mówić, a zysków z niej nie widać żadnych.

Do wydatków związanych z wojną dochodzi jeszcze rzeka pieniędzy zmarnotrawiona na programy socjalne. Kraj wolności gospodarczej i kapitalizmu stał się ostoją różnej maści projektów spod sierpa i młota. Dzisiejszy prezydent Obama z łatwością wpompowuje pieniądze zrabowane podatnikom w programy, które nigdzie się nie sprawdziły. No chyba, że miały się one sprawdzić w dobijaniu gospodarki i społeczeństwa. Recesja w Stanach trwa, a impas polityczny w sprawie reform nie może zostać przełamany. Komisja Kongresu USA, która miała przygotować plan redukcji deficytu budżetowego, nie osiągnęła porozumienia. Obie strony się obwiniają. Demokraci obwiniają za fiasko rozmów Republikanów, iż Ci nie chcą podwyżki podatków dla zamożnych. Z kolei Republikanie twierdzą, że główną przyczyną porażki superkomisji był nieprzejednany sprzeciw Demokratów wobec cięć popularnych programów społecznych: funduszu emerytalnego Social Security i funduszu ubezpieczeń zdrowotnych ludzi starszych Medicare.

Kto ma rację w tym sporze, chyba nie trudno zgadnąć. Wystarczy wrócić do wspomnianego wyżej Pana Ronalda Reagana i jego polityki gospodarczej. Po okresie budowania „Great Society”, czyli filozofii opierającej się na pracy coraz mniejszej ilości ludzi na rzecz rosnącej rzeszy korzystającej z pomocy społecznej, a za którą byli odpowiedzialni wcześniejszy prezydent Ford i Carter, gospodarka była w opłakanym stanie. Nie mogąc sobie poradzić z sytuacją keynesowscy doradcy Cartera ogłosili, że gospodarka kapitalistyczna osiągnęła już szczyt możliwości i trzeba pogodzić się z tym co jest. Skąd my to znamy, dzisiaj lewicowe media, ich intelektualne i polityczne elity głoszą to samo. Jednak panowie nie mieli racji. Po dojściu do władzy Reagan drastycznie zmniejszył podatki (z 70% do 28%), wydał ustawy deregulacyjne przywracające zasady wolnej konkurencji, nie pozwalał na wprowadzanie protekcjonistycznych ceł, zdyscyplinował politykę monetarną. Na efekty nie trzeba było długo czekać uwolniona gospodarka ruszyła z kopyta. Powstało 20 mln nowych miejsc pracy, bezrobocie spadło z 12% do 5,5%, inflacja spadła do 4-6%, stopy procentowe obniżono z 21% do 10%. Wzrost dochodu narodowego utrzymywał się nieprzerwanie od 1982 roku przez 7 lat na poziomie 3,5%. Ilość osób zarabiających rocznie powyżej miliona dolarów wzrosła z 5.000 do 35.000.

Zatem szanowni państwo sami sobie odpowiedzcie na pytanie kto ma rację w tym sporze. I to nie tylko w USA, również na naszym podwórku. Czy rządowe pomysły, podnoszące podatki mogą nas uchronić przed kryzysem?

Stany mają cień szansy, wybory tuż tuż, Republikanie wraz z Tea Party powoli rosną w siłę, a ich najważniejsi kandydaci w prawyborach, które wyłonią kandydata do walki o fotel prezydenta to liberałowie gospodarczy, tacy jak Ron Paul.

Niestety my jesteśmy dzisiaj w gorszej sytuacji, rządy grupy, która chce podnosić podatki dopiero się zaczęły, a opozycji nawet przez myśl nie przechodzi możliwość ożywienia gospodarki poprzez zmniejszenie obciążeń fiskalnych oraz deregulację prawa gospodarczego.

Trzymajmy jednak kciuki za USA i ich drogę ku wolności gospodarczej.

Lewica na straży wolności czyli hipokryzja związana z legalizacją narkotyków

Listopad 22, 2011 in Aktualności, Blog

Polscy nobliści chcą zmiany polityki narkotykowej. Szanowni Państwo Wałęsa, Szymborska oraz Aleksandr Kwaśniewski dołączyli do listu otwartego nawołującego do zmiany polityki dotyczącej narkotyków. Sygnatariusze listy są zdania, iż dotychczasowa polityka w tej materii niczego nie zdziałała, a wręcz przyniosła szkody. W liście mowa jest m.in. iż „Polityka oparta na zakazach powoduje więcej szkody niż pożytku. Musimy poważnie rozważyć przesunięcie środków z karania dziesiątków milionów obywateli, którzy w żaden inny sposób nie łamią prawa, i przeznaczenie ich na podejście oparte na ochronie zdrowia, redukcji szkód, efektywności kosztowej i przestrzeganiu praw człowieka”

Tezy jakie stawiają oni w tej sprawie są słuszne, ale nikt nawet nie wspomniał o jednej ważnej sprawie. Mianowicie o wolności jednostki i prawie do decydowaniu o sobie. W sumie nie ma się co dziwić, hasła które przytoczyłem, są podstawą myśli prawicowej, a sygnatariusze to jednak ludzie myślący lewicowo. Nie od dzisiaj wiadomo, iż prawica to rządy, które opierają się na wolności jednostki i pełnym zaufaniu do jej samostanowienia. Teoria wolności jednostki jest im obca, wręcz są jej wrogami. Niewolnictwo to jest dla nich podstawa społeczeństwa. Użyłem terminu niewolnictwo, ponieważ jak inaczej nazwać możliwość decydowania pewnej osoby o losie innej? Jeżeli urzędnik lub polityk ma prawo decydować o tym co jest dla mnie dobre lub złe, to znaczy, iż ma większe prawo do mojego życia niż ja sam. A co za tym idzie jestem jego niewolnikiem, gdyż to on decyduje o moim losie.

Zastanawia mnie również fakt, krótkowzroczności ludzi, którzy są za delegalizacją jakichkolwiek używek. Jak to zwykle bywa nikt nie patrzy w przeszłość, a stara maksyma „Historia magistra vitae”, czyli historia nauczycielką życia zawsze się sprawdza. Wszyscy zapomnieli jak to kilkadziesiąt lat temu w Stanach Zjednoczonych wprowadzono prohibicje alkoholową. Zakaz ten spowodowany był troska o obywateli i ich zdrowie. Jednak jak to zwykle bywa ingerowanie w życie ludzie nigdy się nie sprawdza i przynosi inne od spodziewanych efekty. I tak właśnie się stało w Stanach. Zamiast spaść spożycie alkoholu, wzrosło ono znacznie, a największy interes na tym zaczęła robić mafia. I tak samo jest dzisiaj z rynkiem narkotykowym, żadne restrykcje tego nie zmienią. Świat przestępczy zarabia fortunę na narkotykach, a ogromne pieniądze podatników, które idą na walkę z nim są marnotrawione. Natury ludzkiej, żaden zakaz lub rozporządzenie nie zmieni.

Dzisiaj autorytety, którzy są przeciw wolności jednostki tak bardzo stają po jej stronie. Czyż nie jest to hipokryzja?

Najlepszym hipokrytą z tej trójki jest Pan Kwaśniewski. Warto sobie przypomnieć, iż dawno dawno temu, nie było ustawy zakazującej posiadania sobie drobnej ilości używek. Każdy mógł chociaż w małym stopniu decydować czy coś chce mieć lub nie chce. Później nastały czasy panowania jaśnie oświeconego Aleksandra Kwaśniewskiego. I namiastka wolności została po raz kolejny zagrabiona przez władyków. Mianowicie Pani Labuda minister w kancelarii Pana Kwaśniewskiego jest odpowiedzialna za prawo, które teraz posiadamy. Prawo, które z buciorami wchodzi w życie i sferę wolności człowieka i spycha go w coraz to większa otchłań niewolnictwa.

Niestety już nikt o tym nie pamięta, a lewica zamiast prawicy chce stać na straży wolności obywatelskiej każdego z nas.

Podwyżki podatków jedyną radą na kryzys i dlaczego nie słucha się specjalistów?

Listopad 21, 2011 in Aktualności, Blog

Dzisiaj w TVP info natrafiłem, na rozmowę dwóch dziennikarzy na temat kryzysu. Rozmawiali o zmianach rządów, które następują w państwach europejskich. Jeden z panów zwrócił się do niejakiego Pana Chęcińskiego, z zapytaniem czy najważniejszym lekarstwem na opanowanie kryzysu jest zmiana ludzi u steru władzy? Szanowny Pan Chęciński odpowiedział, że to ważna sprawa ale najważniejsze to cięcia wydatków i podwyżki podatków. Stwierdził, że aby wyjść z kryzysu potrzeba jest podnieść wszelkiej maści podatki, czyli również akcyzy itp.

Zastanawia mnie, czy tym ludziom, ktoś płaci za to, żeby lansowali taki system wyjścia z kryzysu? Dlaczego, nikt z szanownych tuzów dziennikarstwa nie bąknie nawet o tym co proponuje np. Centrum im. Adam Smitha. Czyli to, że tylko obniżka podatków i deregulacja prawa gospodarczego może ożywić rynek? Przykładem na to jest Irlandia. Kraj borykający się z ogromnymi kłopotami. Rząd Irlandii w 2008 wbrew presji Unii Europejskiej, która nakazywała podwyżkę podatków, zdecydował się na obniżkę podatków. Dzisiaj Irlandia już jest na prostej i idzie ku lepszemu. Oczywiście o tym w mediach się nie usłyszy.

Przyjrzyjmy się jeszcze tak chwalonym cięciom wydatków, jakie chce wprowadzić nasz rząd. Mianowicie najważniejsze z nich to likwidacje ulg podatkowych. Mówi się, że przyniosą one przychody do budżetu. Niestety nie ma żadnej wzmianki, iż będzie to tylko przychód jednorazowy czyli w roku 2012. W 2013 już nie będzie tych ulg więc niczego się nie uzyska. Dojdzie do tego coraz większa ucieczka ludzi w kierunku nielegalnego unikania podatków. Zwiększając ucisk fiskalny społeczeństwo będzie posiadać mniej, czyli będzie mniej pieniędzy w gospodarce. Niestety te dwa powyższe czynniki spowodują coraz mniejsze wpływy do budżetu.

Jeżeli chodzi o oszczędności to jedyne miejsce gdzie można szukać to rząd i związana z nim biurokracja. Największe marnotrawienie pieniędzy serwuje nam rząd, jego armia urzędników i skomplikowane przepisy jakie oni tworzą. Świetnym przykładem na to jest efektywność podatku VAT. Na ponad 90 miliardów wpływów około 40 miliardów to koszty jego poboru. System poboru podatku jest tak skomplikowany, iż prawie połowa z niego jest przeznaczana na jego ściągniecie. Już najwyższy czas jasno powiedzieć, iż tylko natychmiastowe reformy likwidujące absurdalne i szkodliwe przepisy dotyczące gospodarki. Zeszłoroczny raport OECD mówił, iż gdyby przeprowadzić wyżej wspomniane reformy to bezinwestycyjnie polski rząd miałby większy wzrost gospodarczy, a co za tym idzie większe wpływy do budżetu.

Mnie zastanawia tylko dlaczego nikt o tym nie mówi? Czemuż to media milczą w tej kwestii. Gdzie w Polsce jest opozycja? Dlaczego jest ona taka nijaka i zajmuje się sprawami, które są drugorzędne? Czy doczekamy się formacji, która pokaże zagrożenia i wskaże lepsze rozwiązania opierając się np. na radach specjalistów z Centrum im. Adama Smitha?

Formy rządów – Demokracja a Republika

Listopad 19, 2011 in Aktualności

 

Polecam obejrzeć film, który przedstawia zestawienie dyktatury, oligarchii, demokracji, republiki oraz anarchii i wyjaśnia na czym polegają wymienione formy rządów. Autorzy skupili się jednak na przedstawieniu różnic pomiędzy demokracją, a republiką.

Tusk boi się buntu w Polsce? Z kim pójdzie Wojsko?

Listopad 18, 2011 in Aktualności, Blog

Wszyscy dyskutują o expose jakie premier Donald Tusk wygłosił w parlamencie. Płomienna mowa przykuła uwagę wszelkiej maści specjalistów, począwszy od politologów przez psychologów na zwykłych ludziach kończąc. Wszyscy rozpływali się nad tym jak premier wypadł. Jedni mówili o tym, że jego mowa nie była tuzinkowa, drudzy zwracali uwagę na jej treść. Wymieniali, że jest w nim zawarte jak rząd będzie radził sobie z kryzysem i jak będzie nas przez ten chaos przeprowadzał.

Mnie niczym nie zaskoczył, jasne było, że będzie podnosił podatki i lekko ciął przywileje. Wspomniał coś o redukcji biurokracji, ale to tylko tak na marginesie, a cięcia wydatków jak zwykle będą kosmetyczne. Mogłem się spodziewać, że nie będzie wyraźnej reformy wydatkowej, czyli m.in. wycięcia w pień finansowania wszelkiej maści agencji rządowych i pozarządowych, że nie będzie radykalnych cięć wydatków na administrację publiczną, a co za tym idzie drastyczne ograniczenie ilości urzędników. Teraz mamy ich już około 600 tysięcy, za komuny w kraju centralnie planowanym było ich około 120 tysięcy.

Nie było mowy o deregulacji prawa, co może spowodować uwolnienie przedsiębiorczości ludzi oraz zmniejszenie biurokracji, która już nie będzie potrzebna do kontrolowania i wdrażania setek tysięcy rozporządzeń. Nie wspominając już o obniżce podatków i wszelkich obciążeń fiskalnych, które dławią rozwój.

Zatem nie jestem zaskoczony i nie mam ochoty się rozwodzić co Pan Tusk tam sobie powiedział.

Niestety zmartwiła mnie jedna rzecz, o której jak zwykle na próżno szukać w naszych mediach i dyskusjach różnej maści specjalistów. Mianowicie nikt nie wspomniał o tym, że Premier wspomniał, iż jedyną grupą, która może liczyć na podwyżki jest policja i wojsko. Można zadać sobie pytanie dlaczego tylko resorty siłowe w okresie nadchodzącego krachu dostaną wsparcie? Myślę, że odpowiedź jest prosta, Pan Tusk zdając sobie sprawę z bardzo słabej sytuacji jak i z tego, że jego pseudo reformy, które chce wdrożyć niczego nie naprawią. Można być pewnym, że cięcia przywilejów wraz ze wzrostem ucisku fiskalnego może spotkać się tylko z jedna reakcja, czyli społecznym buntem. Wie, że po jego stronie muszą stać resorty siłowe, aby w racie niepowodzeń stłumić niezadowolenie społeczeństwa i dlatego chce je sobie kupić, zapewniając im solidne wynagrodzenie. W tym miejscu należy przypomnieć, iż w PRL, resorty siłowe tez miały przywileje i były dużo lepiej opłacane, niż przeciętny Kowalski.

Ostatni marsz w Warszawie ukazujący, że ludzie mają już dość działania przeciwko im i ich przywiązaniu do Polski, zaniepokoił dość poważnie klikę. Wysyłając grupy policyjne, których działanie można przyrównać do działań służb specjalnych rodem z PRL-u (m.in. pałowanie i prowokacje) oraz manipulując przekazem medialnym ukazuje w pełni ich strach. Boją się tego, że Polacy znowu podnoszą głowę i chcą upomnieć się o wolność, która każdego dnia jest coraz bardziej zagrabiana przez nich.

Czy dojdzie na ulicach do konfrontacji, to się okaże niedługo. Mam nadzieję, iż w inny sposób będzie się dało rozwiązać ten problem. Warto jednak zadać sobie pytanie, czy jeśli dojdzie do starcia to czy Wojsko, które ma stać na straży wolności i suwerenności kraju będzie wtedy z nami?

Korupcyjny Fundusz Unii Europejskiej

Listopad 17, 2011 in Aktualności, Blog

Politycy Unii Europejskiej nie przestają mnie zadziwiać. Mianowicie Pan Radosław Sikorski wraz z szefową unijnej dyplomacji Catherine Ashton wymyślili jak zalegalizować finansowanie korumpowania różnych podmiotów w krajach sąsiednich Wspólnoty, które mają wspierać przemiany w tych krajach. Szanowny tandem twierdzi oczywiście, że powołany Fundusz na rzecz demokracji ma wspierać przemiany demokratyczne. Bezpośrednimi odbiorcami środków, które będzie przyznawał Fundusz, mogą być np. partie polityczne, opozycjoniści, ruchy społeczne, czy dziennikarze. Po raz pierwszy jawnie przyznają się do tego, iż ludzie z takich środowisk są przekupywani.

„Zabawnie to brzmi w ustach Pani Ashton, bywalczyni zjazdów komunistycznych oraz bliskiej współpracownicy holenderskiej organizacji komunistycznej i Francuskiej Partii Komunistycznej.”

Niestety sprawa już nie jest tak zabawna.Wygląda na to, iż Unia potrzebuje większej kasy niż dotychczas na działania mające na celu wciągnięcie coraz większej grupy państw do wspólnoty, a co za tym idzie powiększenia rynku zbytu dla coraz bardziej upadających członków UE. Zdawać sobie trzeba sprawę, iż wchodząc do Unii kraje mają wolną rękę w handlu wewnętrznym, ale już handel zewnętrzny jest utrudniony. W takiej sytuacji nic nie pozostaje jak zakupy na rynku wewnętrznym, który już nie jest konkurencyjny, a co za tym idzie nie jest najtańszy i najlepszy. Kraje, które wpadną w sieć UE zmuszone w większości przyczynami ekonomicznymi do zakupu towarów od innych krajów z Unii, tak naprawdę ratują te gospodarki zwiększając popyt na ich towary.

Stety lub niestety Unia się rozpada na naszych oczach, dlatego dotychczasowe kwoty na łapówki już nie starczają i tak jak wspominałem wyżej, potrzeba większych funduszy. Teraz już nie tak łatwo przekupić polityków, aby wspierali w swoich krajach integrację, ze Wspólnotą. Ludzie widzą co się dzieje i tylko ogromna manipulacja mediów, ruchów społecznych i polityków może zaciemnić prawdziwy obraz tonącej Unii. Co niestety im się jeszcze udaje.

Mnie tylko zastanawia czy nasze media, politycy i ruchy polityczne były finansowane lub są finansowane z takiego funduszu. Przecież jak można inaczej spojrzeć na polityków, którzy z uporem maniaka powtarzają, że od kryzysu może nas uchronić dalsza integracja i wejście do strefy Euro? Dlaczego za wszelką cenę chcą nas wepchnąć na minę jaka dzisiaj jest waluta Euro?

PiS idzie w prawo ?

Listopad 9, 2011 in Blog

Ostatnie zawirowanie rozłamowe w PiS-ie stawia ogromny znak zapytania co dalej z tą formacją?

Dzisiaj odbyła się konferencja prasowa PiS z udziałem Pana Kaczyński i to co usłyszałem wprowadziło mnie w małe zdziwienie. Prezes PiS-u przestał w końcu bełkotać i zajmować się sprawami trzeciorzędnymi. Zaczął jak na partię opozycyjną z prawdziwego zdarzenia przystało od sprawy, która prześladuje nasz kraj, czyli od narastającego problemu kryzysu i rozpoczęcia z nim walki. Nie mówił tylko o ograniczeniu deficytu, ale co najdziwniejsze wymienił kilka atrybutów, które powinny pomóc w wyjściu z tego kryzysu. Jednym z nich jest zrobienie wszystkiego, aby przyczynić się do drugiej fali polskiego kapitalizmu, podobnej do tej co miała miejsce w początkach lat 90-tych. Prezes zachwalał tamten okres kapitalizmu jako przyczynek do sukcesu Polskiej gospodarki. Mówił o ryzyku inwestycyjnym i o kapitale. Od razu zwrócił uwagę, iż już dzisiaj takich przedsięwzięć nie ma, ponieważ nie ma warunków sprzyjających biznesowi i należy to zmienić. Zaznaczył, iż jest to jedyna szansa dla młodego pokolenia, gdyż państwo nie może zapewnić zatrudnienia dla milionów młodych ludzi.

Do tego PiS zapowiedział, iż mają gotowe projekty ustaw dotyczące spraw podatkowych. Dotyczą one zastąpienia dotychczasowych ustaw w sprawach podatku dochodowego od osób fizycznych i prawnych oraz zmiany ustawy o podatku od towarów i usług. Ich celem jest unormowanie stanu prawnego dotyczącego prawa podatkowego w Polsce. Ma to stworzyć prawo bardziej przejrzyste i przyjazne dla podatników, ale też takie, które pozwoli pracodawcom tworzyć nowe miejsca pracy.

Wiadomo, że od zapowiedzi do realizacji daleka droga, ale jedno można dzisiaj wywnioskować – PiS idzie w prawo. Czyżby odejście Pana Ziobry i jego ekipy wpłynęło znacząco na zmianę kursu PiS? W sumie nazwa ich nowego klubu może wiele mówić, „Solidaryzm” w hasłach PiS-u to nic innego jak socjalizm. Teraz Ziobrowcy przejęli nazwę zostawiając wolny rynek dla PiS? Może dzięki temu odejściu zrobi się miejsce dla takich ludzi jak Przemysław Wipler, byłego UPR-owca, zadeklarowanego zwolennika wolnego rynku?

Czas pokaże jak się sprawy potoczą, wiadomo przecież jak to bywa w polityce. Jednak kibicuję z całego serca takim zmianom w PiS-ie jak i w każdej innej formacji, ponieważ doskonale wiem, iż tylko wolny rynek może nas wyciągnąć z tego bałaganu i dać ludziom prawdziwa wolność i dobrobyt.

Kamikaze – czyli zainteresowania opinii publicznej

Listopad 8, 2011 in Aktualności, Blog

Dobrze, że już minęła euforia z awaryjnym lądowaniem samolotu na Warszawskim Okęciu. Wydarzenie, które miało miejsce kilka dni temu urosło do tak wielkiej rangi, że już nic poza tym nie było ważne. Wszędzie było pełno informacji o samolocie i pilocie. Samolot tam, samolot tu samolot wszędzie. Rozumiem, iż wydarzenie było dość nietypowe, zachowanie załogi było na najwyższym poziomie, tutaj nie ma żadnej dyskusji. Gratuluję umiejętności Panu Wronie. Jednak czy natłok informacji na ten temat nie był miażdżący? Czyż w tym czasie nie było równie ważnych informacji, aby je pokazywać. Sądzę, że były.

Dla mnie najważniejszą informacją, jest bezwładny lot, wręcz pikowanie naszego kraju niczym kamikaze w kierunku ogromnego krachu finansowego.

Zadłużenia Polski sięga już prawie 900 miliardów zł. Jednak media o tym milczą. Mówi się dużo o Grecji, która jest na skraju bankructwa o Polsce ani słowa.

Chciałbym przytoczyć kilka danych porównujących sytuacje finansową naszych krajów. Grecja na dzień dzisiejszy ma zadłużenie w okolicach 1,5 biliona zł. Unia Europejska umorzy jej około 500 miliardów, dzięki czemu będzie na poziomie około 1 biliona. Polska na dzień dzisiejszy ma zadłużenie w okolicach 900 miliardów, czyli po umorzeniu długu Grecji będziemy w podobnej sytuacji. Ktoś powie, że nam jeszcze brakuje do tego stanu jaki ma teraz Grecja, jednak trzeba sobie zdać sprawę, że nasz dług rośnie w zastraszającym tempie. Oto dane z ostatnich 5 lat:

2005 rok – 474 mld zł

2006 rok – 506 mld zł

2007 rok – 527 mld zł

2008 rok – 569 mld zł

2009 rok – 669 mld zł

2010 rok – 780 mld zł

Analizując te dane widać że za około 3 – 4 lata dobijemy do dzisiejszego poziomu Grecji. Rządy nic sobie z tego nie robią i każdy kolejny zadłuża nas na coraz większą kwotę.

Niestety nasze media o tym bardzo mało mówią, coś tam się przebąkuje, gdyż jest wiele ważniejszych spraw. Mój kolega, pracujący w popularnym tygodniku, piszący w jego elektronicznej wersji mówił mi, że nie liczą się ważne informacje np. o rosnącym długu, a liczą się informacje, które odnotują najwięcej kliknięć, dzięki temu będzie większy zysk z reklamy. Myślę, że ma sporo racji, a przykładem na to jest codziennie pojawiające się teraz informacje o jakiś usterkach samolotów. Ponieważ to teraz jest bardzo popularne i przyciąga uwagę mas. Ludzie nie chcą się interesować dniem codziennym chcą chleba i igrzysk. Niestety brak zainteresowania i presji opinii publicznej na naszych włodarzy już w niedługim czasie odbije nam się czkawką.

Polecam ciekawy tytuł – „Jak zrujnować gospodarkę – czyli Keynes wiecznie żywy”

Listopad 3, 2011 in Aktualności

Chciałbym Wam polecić ciekawą pozycję „Jak zrujnować gospodarkę – czyli Keynes wiecznie żywy” w formie ebooka.
Koszt niezbyt duży.
Polecam

Czwórka wybitnych ekonomistów szkoły austriackiej przedstawia zarys dzieła, które – podobnie jak przedtem marksizm – zatruwa nam życie, oddając w ręce państwa (Interwencjonizm) działalność gospodarczą, podporządkowując politykom i klasie próżniaczej naszą własność, pracę i jej owoce. na łamach tej fascynującej książki poznajemy nie tylko zasady wymyślonej przez Johna M. Keynesa „ekonomii cudu gospodarczego”, osobę autora, ale także wyjaśnienie fenomenu popularności tej błędnej koncepcji. Pośrednio, choć nie to było zamiarem autorów, dowiadujemy się, jakie są korzenie obecnego kryzysu. Lektura obowiązkowa!


  • RSS
  • Facebook